Uwaga: jest to w zasadzie prywatny zbiór plików dźwiękowych przeznaczony do osobistego użytku jego najprawdopodobniej właściciela!
W szczególności zaś nie należy tu klikać prawym przyciskiem myszy na numer nagrania i zapisywać odpowiadający mu plik na swoim lokalnym dysku.
Wszelkich wyjaśnień udziela < z e x o n (a t) v 3 v . o r g >
Trzask prask - i po wszystkim
W opisach nagrań używany jest schemat: [bitrate (subiektywna jakość) rozmiar pliku]. Jakość oceniana jest jako 1 - słaba, 2 - dostateczna, 3 - dobra i oznacza zarówno zrozumiałość nagrania, ale także jego kompletność, brak szumów, zakłóceń itp.
Przykład: 64 kbps (3) 6722 kB oznacza plik nagrany z bitrate 64 kbps, dobrej jakości, rozmiaru 6722 kilobajtów
Uwaga: poniższych plików nie wolno jest ściągać, kopiować ani odsłuchiwać dłużej, niż 29 sekund. Służą one jedynie do celów naukowo-badawczych.
Wszelkie komentarze i poprawki należy kierować na adres: z e x o n (at) v 3 v . o r g
| Nr | Data | Tytuł | Początek | Jakość nagrania (1..3) i krótki opis |
|---|---|---|---|---|
| 1/01 | 24.11.1972 | Prezentacja rodziny Poszepszyńskich (Życiorysy) | Można chleba kawałek | 64 kbps (3) 6722 kB Jak łatwo odgadnąć - Poszepszyńscy przedstawiają się |
| 1/02 | 01.12.1972 | Wizyta pana Włodka i panny Ingi (Dynamit) | Marylko, ktoś dzwoni do drzwi | 64 kbps (3) 5908 kB Maurycego zawieszono w czynnościach szkolnych. Do Poszepszyńskich przychodzi pan Włodek i panna Inga. Maurycy eksperymentuje z dynamitem. Pies gryzie panne Ingę w palec |
| 1/06 | 25.12.1972 | Wigilia | Co ty tam robisz Grzesiu? - Nic, nic Marylko | 64 kbps (3) 8033 kB Grzegorz naprawia maszynę do szycia, gdyż zmusił go do tego naczelny. Maryla każe mu zabić rybę, która okazuje się być zaskrońcem. Grzegorz próbuje zabić "rybę" gazem, który w końcu wybucha. |
| 1/07 | 26.01.1973 | Saper myli się tylko raz (Ogłuchnięcie rodziny) | Marylko, zabierz Murzyna, uwziąl się na mnie, czy co | 64 kbps (3) 5989 kB Maurycy twierdzi, że ogłuchł. Ojciec opowiada historię o saperze poznanym w pociągu. Przychodzi panna Inga i proponuje dziadkowi Jackowi wypad na Coca-Colę. Po wypiciu domowej Polo-Poli wyprodukowanej przez Maurycego - mdleje. |
| 1/08 | 02.02.1973 | Składkowy Sylwester | Moje spodnie, no gdzie są moje spodnie? | 64 kbps (3) 7236 kB Dziadek szuka swojej trumny, aby wyjąć z niej eleganckie spodnie i lakierki na zabawę sylwestrową. Przychodzi hydraulik z życzeniami noworocznymi, później pan Włodek w gipsie przyniesiony przez żonę, który tańczy turlanego walczyka. |
| 1/12 | 02.03.1973 | Grzybobranie 2 (Sęk) | Jak dobrze nam zdobywać góry (spiew dziadka Jacka) | 64 kbps (3) 7740 kB Wycieczka do lasu. Maurycy, jako już dorosły chłopiec będzie mógł zobaczyć grzyba. Dziadek ma trudności z nauczeniem się wołania "hop hop!". Nikt, prócz dziadka nie wie, co Maurycy znalazł w lesie. Chłopiec jest rozżalony, że rodzice nie rozpoznali grzyba. |
| 1/13 | 09.03.1973 | Zaręczyny Maurycego i Sylwii | Nie rozumiem, dlaczego bez przerwy nadają tę piosenkę | 64 kbps (2) 4794 kB (Sklejanka) Maurycy z Sylwią dyskutują o wyższości piosenki "Zegarmistrz światła" nad "Hej dogonię lato". Narastają nieporozumienia, które oboje młodzi próbują rozwiązać przez zawarcie małżeństwa. |
| 1/14 | 16.03.1973 | Awaria elektryczności | Maurycy, no błagam cię, kochany, no zostaw kawałek | 64 kbps (3) 7031 kB Marycy, jako dobre dziecko, daje dziadkowi peta. Gaśnie światło i Grzegorz wbija sobie pięciokilowym młotem palec w ścianę. Coś bardzo mocno łapie go za ten palec, ale nie jest to, wbrew pozorom, prąd 220 V... |
| 1/16 | 06.04.1973 | Spadochron dla dziadka Jacka | No Boże, ja już się nie mogę doczekać, kiedy nadejdzie ta chwila | 64 kbps (3) 6882 kB Dziadek Jacek przygotowywuje się do skoku z dziesiątego piętra ze spadochronem, wykonanym przez Maurycego. Grzegorz naprawia zegarek żony dyrektora. Panna Inga oczekuje na przesyłkę pieniężną - co najmniej 50 zł. Dziadek wracając od Sylwii zapomniał włożyć spodnie. |
| 1/17 | 13.04.1973 | Urodziny pana Włodka | Urżnę się dzisiaj, raz kozie śmierć, jak świnia | 64 kbps (3) 9437 kB Cała rodzina wybiera się do pana Włodka na urodziny. Z góry powiadamiają milicję, pogotowie i straż pożarną by przybyli na godzinę 23.00, gdyż dziadek zapowiedział, że się urżnie i narozrabia. Maryla zdejmuje szwy po operacji plastycznej, jaką jej zrobili przed miesiącem dziadek i Grzegorz. Dziadek ma pewne trudności z urżnięciem się, ale w końcu przypadkowo znaleziony zmywacz do paznogci uderza mu do głowy. |
| 1/18 | 22.04.1973 | Rzucanie pigułami w dziadka (Zima) | Cel pal! | 64 kbps (3) 6794 kB Maurycy z ojcem zabawiają się rzucaniem pigułami w dziadka Jacka, gdyż z powodu wybitej szyby w mieszkaniu leży śnieg i panuje silny mróz. Pojawia się Sylwia, później panna Inga, obie oczekują dziecka, co nakłada na dziadka zupełnie nowe obowiązki. Maryla pisze pamięnik. Pada słynne zdanie "Co dom poprawczy, to dom poprawczy" w dowód uznania dobrego wychowania Sylwii. |
| 1/19 | 27.04.1973 | Tajemnicza profesja dziadka Jacka (Dziadek żebrakiem) | Taki wstyd | 64 kbps (3) 6882 kB Maryla bije ze wstydu dziadka, którego przyłapała na uprawianiu żebractwa, młotkiem po głowie. Gdy okazuje się, że ta profesja przynosi niezłe dochody, Grzegorz dostaje najpierw ataku serca, a póżniej ustala, że od tej pory dziadek musi wydłużyć godziny pracy. |
| 1/21 | 18.05.1973 | Pierwsza wizyta Ślepego Leona | Marylko, a dla kogo dajesz to piąte nakrycie? | 64 kbps (3) 7874 kB Maryla zaprosiła na kolację poznanego w zatłoczonym tramwaju złodzieja kieszonkowego. Ślepy Leon, mówiący złodziejską kminą, szybko znajduje wspólny język z Maurycym i nabiera sympatii do dziadka. |
| 1/23 | 01.06.1973 | Dobrze jest mieć sąsiada | Grzegorzu, Grzegorzu, mówię do ciebie (i szczekający pies) | 64 kbps (3) 7882 kB Z powodu głośnego szczekania Maryla zwraca się do Grzegorza pisemnie, by uciszył psa. Pijany Maurycy ma pretensje do dziadka, że zbrukał Sylwię. Pies zachowuje się dziwnie. Okazuje się, że dziadek przepuścił pieniądze na jego szczepienie i pies może być wściekły. Grzegorz zaprasza pana Włodka w nadziei, że pies go pogryzie. |
| 1/27 | 04.11.1973 | Ślepy Leon na urodzinach dziadka | Chwileczkę, już otwieram... | 64 kbps (3) 7734 kB Ślepy Leon pamiętał o 90-tych urodzinach dziadka Jacka i zjawił się u Poszepszyńskich. |
| 1/39 | 21.05.1977 | Wiosenne porządki | No więc zacznijmy od tego, że należy starannie zebrać z podłogi wszystkie brudy. | 64 kbps (3) 10289 kB Poszepszyńscy decydują się na wysprzątanie mieszkania. Dziadek pełni rolę odkurzacza. Po sprzątaniu spotykają się z panem Włodkiem i jego żoną przy wspólnym, nastrojowym ognisku. |
| 1/40 | 18.06.1977 | Porwanie | - Grzegorzu? - Słucham Marylo... - Nie widziałeś gdzieś mojej pończochy? | 64 kbps (2) 8292 kB Maryla szuka pończochy, Grzegorz podejrzewa ją o schadzkę. Później zauważa wiele innych dziwnych rzeczy, np. pocięte gazety w kuble, brak szelek do spodni, tajemniczy smród itp. Wszystko okazuje się mieć związek z porwaniem panny Ingi przez dziadka dla okupu. |
| 1/42 | 20.08.1977 | Na plaży | Marylo, myślę że tutaj bedzie w zasadzie dobrze | 64 kbps (3) 8259 kB Rodzinka rozkłada się do wypoczynku nad morzem, ale wkrótce pojawiają się konflikty. Maurycego zamurowało na widok morza. Potem Marylę zamurował widok zamurowanego Maurycego, zaś dziadka zamurował hałas helikoptera... Następuje kopanie grajdołka. W końcu Poszepszyńskim giną ubrania. |
| 1/44 | 19.10.1977 | Żadna praca nie hańbi | Osobiście, psia kostka, nie widzę w tym nic poniżającego | 64 kbps (2) 8573 kB Poszepszyńscy wynajęli się do pracy przy zgniłych owocach u pana Włodka. Uważają, iż są przez niego wykorzystywani. |
| 1/46 | 21.12.1977 | Sen zimowy ojca (Kryzys rodzinny) | Co ty tam robisz, Grzesiu? | 64 kbps (3) 9638 kB Grzegorz czyści kołnierzyk i mankiety koszuli gumką myszką, gdyż szykuje się na uroczystość udzielania nagród i nagan. Dziadek przesypia całe dnie. W rodzinie narasta kryzys. Podobnie jest u sąsiadów, pana Włodka i pani Bożeny. |
| 1/47 | 18.01.1978 | Żona szejka | Słuchajcie, dostałem list od Sylwii | 64 kbps (3) 8940 kB Maurycy dostaje z Kuwejtu list od swojej byłej narzeczonej Sylwii, która została żoną szejka, a teraz zapowiada swój przyjazd. Przyjazd Sylwii jest jednak rozczarowaniem... |
| 1/51 | 17.05.1978 | Samotna podróż (Dziadek żeglarzem) | Dziennik podróży: wtorek | 64 kbps (3) 9276 kB Dziadek pisze dziennik z wyimaginowanej samotnej podróży morskiej jachtem, licząc, że zainteresuje się nim telewizja. Maryla od obrazowych opisów kołysania na falach dostaje mdłości. |
| 1/55 | 20.09.1978 | Ankieta | Co robisz, córeczko | 64 kbps (3) 10031 kB Maryla, dziadek i Maurycy z nudów zaczynają, jak zwykle, grać w salonowca. Pojawia się Grzegorz z obowiązkową ankietą, której nie umieją wypełnić. Przychodzi panna Inga, która wśród odgłosów uderzeń o pośladki i wesołych śmiechów wygłasza mowę na temat współczesnej literatury. |
| 1/?? | ??.??.???? | Spotkanie z kpr. Jedziniakiem | Pada z nieba biały śnieg (śpiew dziadka) | 64 kbps (3) 6160 kB Jest to nagranie nietypowe, z występu estradowego. Pojawia się legendarny kapral Jedziniak, który zaczyna musztrować całą rodzine. |
| 1/59 | 15.07.1981 | Śniadanie | Wiecie, te ilustrowane zachodnie magazyny | 64 kbps (3) 8435 kB Jest rok 1981 i ogromne braki w zaopatrzeniu. Śniadanie u Poszepszyńskich polega więc na oglądaniu obrazków w zagranicznych pismach ilustrowanych. |
| 1/60 | 15.08.1981 | Drukarnie | Grzesiu, no to proste, masz tu arkusz blachy | 64 kbps (3) 9050 kB Poszepszyńscy drukują niezależny tygodnik. Grzegorz ryje matrycę tępym gwoździem w zardzewiałej blasze, dziadek odpowiada za treść, Maurycy za dystrybucję. |
| 2/62 | ??.??.1989 | Maurycy zomowiec | Pierwsze slowa trudno zrozumieć, ale występuje tam "taki stary, a najprawdopodobniej taki zwinny", mówione przez Marylę podczas łapania psa. | 64 kbps (2) 6778 kB (Niekompletny sygnał audycji) Grzegorz zostaje członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Ochotniczej. Rodzinka na obiad je gotowany pasek od spodni dziadka. Wspomnienie z 1981 r - Maurycy jako porucznik ZOMO aresztuje dziadka Jacka. Pojawia się narzeczona Maurycego, Gertruda Czaja z NRD. |
| 2/63 | ??.??.1989 | Bicie po mordzie | Zle Marylko, źle. Uderz mnie Marylko mocniej. | 64 kbps (3) 6718 kB Grzegorz żąda, by Maryla biła go po mordzie. Wygłasza złote myśli, np. kultura wymaga ofiar, z których ma powstać książka pt. "Moja bitwa, czyli myśli towarzysza Grzegorza". |
| 2/64 | ??.??.1989 | Taśmy | - Nazwisko! - Poszepszyński. - Imię! - Jacek. | 64 kbps (3) 6875 kB Dziadek przesłuchuje taśmy z przesłuchań, jakim poddał go Maurycy w 1981 r. "Szczur na brzuchu - palce lizać." Dziadek wspomina o innym koledze z wojny rosyjsko-japońskiej - Sebastianie Sewastopolskim. Maurycy opłakuje obalenie pomnika Feliksa Dzierżyńskiego. Pan Włodek wstępuje do PZPO. |
| 2/65 | ??.??.1989 | Kapitał | Przeklęty zostań ludu ziemi | 64 kbps (3) 7932 kB Grzegorz śpiewa "Przeklęty zostań ludu ziemi". Maryla jest zdumiona, że całe wyposażenie mieszkania zniknęło. Grzesio zastawił je w lombardzie. Dziadek Jacek zostaje pucybutem i bezczelnie żąda sumy 2 dolarów od buta. Uczy też Grzesia pić piwo z puszki. |
| 2/66 | ??.??.1989 | Działka | Daleko jeszcze, papo? | 64 kbps (3) 7810 kB Poszepszyńscy idą wzdłuż torów na działkę kupioną przez dziadka Jacka. Zmęczona Marylka chce, by Grzesio wziął ją na ręce - on oburzony: "Zwariowałaś, nie jesteś dzierlatką ani prostytutką". Spotykają Maurycego i Gertrudę całkiem gołych, okradzionych w pociągu. Dziadek chcąc im pomóc zdejmuje z siebie podkoszulki z wojny rosyjsko-japońskiej, z Gdańska "za Niemca" i inne. Działka okazuje się kawałkiem ziemi wystarczającym tylko na grób. |
| 2/?? | ??.02.1995 | Bułczarz | Pali się? - Nie! | 64 kbps (3) 6027 kB Grzegorz z dziadkiem próbują na lewo podłączyć się do prądu. Grzegorz wyjaśnia Maryli zasadę działania prądu i gazu. Maurycy opowiada o tym, jak wyrywa bułki staruszkom. W gazecie opublikowano jego portret pamięciowy, jako groźnego przestępcy "Bułczarza". |
| 2/?? | ??.??.1995 | Rower i szelki | Maurycy, nie wiesz, kto to byl Dabrowski? | 64 kbps (3) 6509 kB Maryla przygotowywuje się do roli Pierwszej Damy i usiłuje zrozumieć, o co chodzi w słowach polskiego hymnu. Jako syn przyszłego prezydenta Maurycy pragnie otrzymać rower i szelki. Pojawia się sąsiad z prośbą, aby Maryla mu przyłożyła, bo jego własna żona złamała prawą rękę. Maurycy wpada na pomysł wystrugania przyszłemu prezydentowi ręki z drewna do podawania narodowi. Sąsiad chce zrobić to samo dla żony. |